Przedstawiam Wam produkt, który niedawno wpadł w moje ręce, miaowicie podkład mineralny firmy Golden Rose - Liquid Powder Mineral Fundation.
Zdaniem producenta produkt jest bardzo lekki, nie obciąża skóry, ponieważ nie zawiera konserwantów, substancji zapachowych, talku ani wosku, zapewnia krycie bez efektu maski, dopasowuje się do odcienia skóry i staje się nie widoczny, a cera staje się świeża i rozświetlona, ponadto dzięki zawartości 8 minerałów ma pozwalać skórze oddychać a zawarte w nim witaminy A i E mają chronić skórę przed czynnikami zewnętrznymi. A jak wygląda to w praktyce?
Produkt kosztuje 24,90 zł za 35 ml. Według mnie cena jest adekwatna - nie za dużo, nie za mało.
Opakowanie jest całkiem wygodne, ale trzeba się do niego przyzwyczaić - aby "wydobyć" podkład trzeba delikatnie docisnąć opakowanie i nacisnąć na pompkę. Duży plus za to, że pompka się nie zacina. Jest to o tyle fajne, że możemy spokojnie wycisnąć odpowiednią ilość produktu. Mi wystarcza 1-1,5 pompki aby pokryć całą twarz i kawałek szyi.
Posiadam odcień 02. Jeżeli chodzi o sam kolor to mogę powiedzieć, że wpada on w beż. Moja cera posiada same żółte tony, ale po "pociągnięciu" podkładu na szyję nie ma problemu. Śmiem twierdzić, że podkład bardzo ładnie stapia się z moją skórą i w świetle dziennym wygląda idealnie, w sztucznym natomiast jest za ciemny.
Krycie podkładu oceniam na średnie. Zaraz po nałożeniu jest w porządku, trzeba jednak uważać aby nie przesadzić - łatwo uzyskać efekt maski. Po upływie kilku, około czterech godzin, zaczynają przebijać wszelkie niedoskonałości, ale mimo to podkład wciąż wygląda naprawdę nieźle.
Największą wadą jest to, że trzeba go dosyć często przypudrowywać (w przypadku mojej mieszanej cery). Mówiąc "dosyć często" mam na myśli "co dwie godziny". Jeśli tego nie dopilnuję to świecę się niemiłosiernie, niczym nowojorski Times Square. Myślę, że w przypadku cery normalnej bądź suchej nie byłoby takiego problemu.A teraz o czymś, co jest dla mnie najważniejsze - ten podkład nie zapycha i nie wysypuje mnie po nim. Miałam ten problem w przypadku podkładu Loreal True Match i po przygodzie z tymże podkładem obawiałam się kupna nowego. Całe szczęście ten z Golden Rose jest naprawdę lekki i nie szkodzi mojej cerze, która jest naprawdę problematyczna (od lat walczę z trądzikiem).
Reasumując..
Uważam, że podkład Liquid Powder Mineral Fundation jest wart uwagi, jeżeli szukasz czegoś lekkiego, do codziennego stosowania. Szczególnie, jeśli nie masz dużo niedoskonałości i chcesz uzyskać naturalne wykończenie.
Na pewno zostanę przy nim na dłużej, póki co jest to jeden z lepszych podkładów jakie miałam. Nie jest co prawda idealny, ale zdecydowanie mnie do siebie przekonuje. Mówię to jako osoba, której zależy na wyrównaniu kolorytu i całkiem naturalnym kryciu. Wszystko zależy od tego jakie masz wymagania względem produktu, ten podkład spełnił większość moich.
Trzymajcie się!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz